Rozważanie na Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela | PARAFIA pw. św. Jana Pawła II Nowy Sącz

Rozważanie na Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela

W szkole Janowej

Zakończył się rok szkolny i rozpoczęły wakacje dla dzieci i młodzieży, a ja, w dzisiejszą uroczystość Narodzenia Jana Chrzciciela, chcę was wszystkich tu zgromadzonych zaprosić do innej szkoły, do szkoły Janowej. Chcę was do niej zapisać, abyście mogli dobrze się przygotować do życia odpowiedzialnego, do wypełniania swojego powołania. Co to za szkoła? Gdzie ona się mieści? Jacy w niej nauczyciele? Ta szkoła, to dom rodzinny, to moja pustynia – miejsce osobne, miejsce modlitwy, to także wspólnoty i organizacje religijne.

1. Dom rodzinny

Święty Jan Chrzciciel wychowywał się w rodzinie religijnej. Jego ojciec, Zachariasz, służył przy świątyni i składał ofiarę kadzenia. Dobrze znał Pismo Święte i oczekiwał Zbawiciela, obiecanego Mesjasza. Stawał przez Panem na modlitwie, ale w chwili zwiastowania miał wątpliwości, czy jeszcze w wieku starszym on i żona będą w stanie wychować syna. Przecież jego żona, Elżbieta, od lat była bezdzietna. Chciał jakiegoś znaku i otrzymał niemotę – nie mógł mówić.

I oto w takiej rodzinie rodzi się prorok Jan. Wychowywał się w rodzinie, która trwała mimo bezdzietności. W rodzinie tej mówiono o Bogu, medytowano o zbawieniu. W takiej atmosferze wzrastał Jan. Może pomyślimy, że tej rodzinie było łatwiej, bo nie mieli takich, jak my, problemów. Ależ nie! Mieli i to niemałe. Jak w każdej rodzinie myślano o pracy, o domu, o utrzymaniu, o pożywieniu. Ale nie zapominano, kto jest najważniejszy, kto ma być stawiany zawsze na pierwszy miejscu. Bóg i jego najświętsza wola był przez nich stawiany na pierwszym miejscu. Bóg im nie tylko nie przeszkadzał, ale był dla nich największą wartością. Jemu poświęcali dzień święty – szabat. Bogu nie szczędzili czasu na modlitwę i służbę.

Była to też rodzina światła i sprawiedliwa. Zachariasz ukończył szkołę, umiał czytać i pisać, pełnił służbę kapłańską przy świątyni. Święty Łukasz ewangelista mówi, że Elżbieta i Zachariasz byli ludźmi sprawiedliwymi. W rodzinie ludzi światłych i sprawiedliwych wychowuje się prorok. Tak Bóg chce i dzisiaj! Chce, aby w takich rodzinach bojących się Boga, szanujących Boże prawo, rozmodlonych, sprawiedliwych wychowywali się współcześni prorocy. Takie religijne rodziny są miejscem powołań kapłańskich i zakonnych. W takiej rodzinie powstał prorok naszych czasów św. Jan Paweł II, czy bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Nic dziwnego, że wrogowie Kościoła targnęli się na życie jednego i drugiego podobnie jak Herodiada na św. Jana Chrzciciela. Nie mogli znieść ich prorockiego głoszenia prawd Bożych i jak patrona dnia dzisiejszego pozbawiono życia, tak też przygotowano zamach na Jana Pawła II i zamordowano ks. Jerzego Popiełuszkę.

2. Moja pustynia

My także mocą chrztu jesteśmy powołani do funkcji prorockiej. Mamy swoim życiem głosić Chrystusa, pokazywać innym drogę do Niego. Do wypełnienia tej misji musimy się przygotować. Do różnych zadań życiowych przygotowujemy się, zdobywając odpowiednie wykształcenie, kończąc szkołę podstawową, średnią, potem studia i to jest normalne. Trudniej nam jest pogodzić się z tym, że mamy się także przygotować do funkcji prorockiej, a przecież i tak ją pełnimy na mocy chrztu. Każdy z nas ją pełni. Szczególnie rodzice wobec dzieci, nauczyciele wobec uczniów, sąsiedzi wobec otoczenia. Wszędzie i w każdym czasie głosimy Chrystusa świadectwem swojego postępowania. Dlatego musimy się do tego odpowiednio przygotowywać.

Św. Jan przygotowywał się do wypełnienia swojego powołania na pustyni przez post i modlitwę. My także musimy sobie znaleźć takie „miejsce pustynne”, swoją „izdebkę”, aby przez modlitwę i różne wyrzeczenia umocnić się i swoim światłem dobrego życia wskazywać innym drogę do Boga. Musimy znaleźć czas na czytanie dobrej książki, gazety, na słuchanie Radia Maryja czy oglądanie telewizji TRWAM, na rekolekcje czy misje, aby pogłębić swoją wiarę i dawać innym świadectwo o Bogu.

3. Wspólnoty i organizacje religijne

Św. Jan przygotowywał się do wypełnienia swojej misji razem z innymi, we wspólnocie. Pociągnął wielu i stał się ich mistrzem. Miał swoich uczniów. Boga poznaje się razem z innymi. Boga również głosi się razem z innymi. Nie bójmy się wspólnot religijnych, bo w nich przygotowują się prorocy dnia dzisiejszego. Komuniści dobrze o tym wiedzieli i dlatego zlikwidowali wszystkie wspólnoty i organizacje religijne. Nawet koła ministrantów, czy koła abstynentów, nie mówiąc już o Rycerstwie Niepokalanej, czy Akcji Katolickiej. Prześladowali oazy młodzieży, bo wiedzieli, że tam przygotowywali się prorocy nowych czasów.

Święty Jan Chrzciciel wzywa nas dziś do modlitwy na osobności i do wspólnot, bo tam rodzą się i umacniają powołania kapłańskie i zakonne. Każdy z nas od chwili chrztu wezwany jest do wskazywania i ukazywania Pana, jak Jan Chrzciciel. Zapamiętajmy też, że współcześni prorocy rodzą się i wychowują w religijnych rodzinach. Dlatego, Kochani Rodzice, dbajcie o to, aby wasze rodziny były Bogiem silne, kochające się i zawsze stawiające Boga i Jego sprawy na pierwszym miejscu. Wszystkich was tu obecnych zapisuję do szkoły Janowej, a ty, Święty Janie Chrzcicielu, módl się za nami i wszystkimi współczesnymi prorokami.


strzałka do góry