Rozważanie na niedzielę Dobrego Pasterza

Zło wiarą zwyciężaj!

We Francji przygotowano krótki film, w którym uśmiechnięte dzieci z zespołem Downa mówią o swoim szczęśliwym życiu. Okazało się jednak, że dzieci niepełnosprawne dziękujące za urodzenie i radośnie opowiadające o swoim dorastaniu naruszają spokój sumienia osób, które dokonały aborcji. Ponadto mogą zakłócić podejmowanie podobnych decyzji przez kobiety będące w ciąży z dzieckiem z zespołem Downa. Emisja filmiku została prawnie zakazana.

Obecnie jest rozpowszechniona naiwna wiara, że zło jest jedynie wynikiem niewiedzy. Jeśli tylko pokonamy ignorancję, to nastąpi czarowna przemiana człowieka, który odtąd będzie postępować słusznie. Ewangelia i doświadczenie życiowe każe zupełnie inaczej spojrzeć na zło. Do owczarni Chrystusowej próbuje się wkraść wilk po to, aby ją zniszczyć. Przy czym jedne wilki atakują z zewnątrz, jak Herod czy Sanhedryn, inne zaś przychodzą ubrane w owczą skórę. To ci, którzy uderzają od środka. Jak Judasz. Dlatego tak wielką rolę w życiu każdego z nas powinien odgrywać Dobry Pasterz oraz ci, którzy będąc duszpasterzami, są jego zastępcami na ziemi. Wśród cech dobrego duszpasterza Ewangelia wymienia umiejętność obrony wiernych przed atakiem zła. Jak ją posiąść?

Nasamprzód duszpasterz musi znać swoje owce. Tak jak jego Mistrz, który mówi w sposób nie pozostawiający wątpliwości: „Znam owce moje”. Każdy przełożony powinien dołożyć wszelkich starań, aby poznać powierzonych sobie ludzi, ponieważ tylko wówczas, gdy wie, nad kim Bóg go postawił, potrafi zadbać o jego prawdziwe dobro. A przecież na trosce o autentyczne dobro bliźniego polega miłość, stanowiąca serce chrześcijaństwa. Jej szczególnym wyrazem jest zabieganie o zdrowy i obfity pokarm dla owiec. Są nim nade wszystko Boże słowo oraz Eucharystia. Ten, kto się nimi karmi, staje się człowiekiem mocnym. On zła się nie ulęknie, bo wie, że Dobry Pasterz pokonał szatana, a Chleb Pański jest zadatkiem nieśmiertelności. Wiedzieć to musi również każdy duszpasterz i każdy prawdziwy przywódca. Dlatego w pewnych sytuacjach, mając przed oczyma perspektywę wieczności, duszpasterz winien w obronie owiec umieć oddać swoje życie. On bowiem do końca troszczy się o dobro tych, których Bóg mu powierzył. Najemnik zaś dba zawsze o własny interes.

Realizm chrześcijańskiego życia nakazuje spojrzeć w oczy złu. Bez lęku. Jest to możliwe jedynie wówczas, gdy człowiek żyje na co dzień autentycznymi wartościami. Miłość sprawia, że troska o dobro innych pozwala zapomnieć o strachu o siebie i swoje doczesne korzyści. Natomiast Pismo Święte i Komunia Święta chronią przed czysto ziemskim humanitaryzmem, który redukuje chrześcijaństwo do płytkiej filantropii. Już w czasach Pana Jezusa oczekiwania ludzi najczęściej skupiały się na tym, aby On przywrócił im zdrowie, napełnił żołądek czy dostarczył rozrywki, czyniąc znak. Chrystus Pan nie uległ tym żądaniom, ale postawił własne. Domagał się od swoich słuchaczy nawrócenia, tzn. stanowczego zerwania ze złem. Za to przybito Go do krzyża. Dlatego my nie powinniśmy bać się śmierci, ale zdrady. Jeśli bowiem będziemy wierni, to Dobry Pasterz zaprowadzi nas na zielone pastwiska życia wiecznego. Tam będziemy bezpieczni na wieki.


strzałka do góry