Rozważanie na IV niedzielę Wielkiego Postu

Postępujcie jak dzieci światłości (Ef 5, 8).

Komentarz naukowy

„Apostoł Paweł widział życie pogańskie jako życie w ciemności, a życie chrześcijańskie jako życie w światłości. Porównanie to było dla niego bardzo ważne. Dla niego chrześcijanie są po prostu światłością, a poganie – ciemnością. Autor ma wiele do powiedzenia na temat światłości, jaką przyniósł Jezus, i jej owoców w życiu chrześcijanina.

1. Owoce światłości, to dobroć, sprawiedliwość i prawda. Dobroć, (agatheosyne), oznacza szczodrobliwość serca. Przez sprawiedliwość, (dikaiosyne), Grecy rozumieli oddawanie ludziom i Bogu tego co jest im należne. Prawda, (aletheia), oznaczała w Nowym Testamencie więcej niż kategorię intelektualną; oznaczała również prawdę moralną jako przedmiot nie tylko poznania, ale i wykonania. (…)

2. Światłość pozwala nam rozróżniać między tym, co jest miłe Bogu, a tym, co Go zasmuca. Wszelkie nasze postępowanie, jak i jego motywy powinny być sprawdzane, oglądane w świetle Jezusa Chrystusa. Na wschodnich bazarach sklepiki i stragany składają się zwykle z trzech ścian i nie mają okien. Zanim ktoś kupi na przykład jedwab lub wyroby artystyczne, zwykle wynosi je przed sklepik, na słońce, żeby w naturalnym świetle mógł dostrzec ewentualne braki w danym towarze. Obowiązkiem chrześcijanina jest wystawiać na światłość Chrystusa każdy swój postępek, każdy motyw, zamiar i każdą decyzję.

3. Światłość ujawnia zło. Najlepszym sposobem zwalczania zła jest wyciąganie go na światło. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w grzechu popełnianym w ukryciu będziemy brnęli coraz dalej. Możliwość taka zmniejsza się z chwilą wyciągnięcia go na światło. Warunkiem oczyszczenia najgłębszych zakamarków naszej duszy, a nawet skorygowania postępowania całych społeczności, jest prześwietlenie wszystkiego światłem Jezusa.

4. W wersecie 14. czytamy: Wszystko bowiem, co się ujawnia, jest światłem. Apostoł Paweł ma tutaj na myśli oczyszczającą siłę światła. Nawet w naszych czasach wiele chorób leczy się działaniem promieni słonecznych. Takie jest właśnie działanie światłości Chrystusa. Nie należy przypisywać jej tylko roli ujawniającej i potępiającej grzech; światłość posiada również siłę uzdrawiającą” (W. Barclay, List to Efezjan, Poznań 2002, s. 71–72).

Mistrzowie teologii i życia duchowego

„Wszystko, co się karci, staje się jawne dzięki światłu. Przykazawszy, aby karcili źle postępujących, dodał, jak wielkim darem jest nagana, ponieważ grzechy będące w ukryciu, skarcone ujawniają się jakby pod wpływem światła. Kto bowiem karci, pokazuje, jak wielkim złem jest przedmiot nagany, a pokazując to, zdaje się rzucać na zło snop światła. Gdy zrozumie to człowiek, który się tego dopuszcza, rozprasza ciemności i przybliża się do światła” (Mariusz Wiktoryn, Dzieła egzegetyczne, Kraków 1999, s. 159).

Z życia wzięte

„Włodzimierz Sołowjow, filozof i poeta rosyjski żyjący w latach 1853–1900, będąc kiedyś gościem w jakimś klasztorze, zasiedział się na dysputach filozoficznych z pewnym mnichem do późnych godzin nocnych. Potem chciał wrócić do swojej celi, ale w ciemnościach na korytarzu (gdzie wszystkie drzwi były takie same) zagubił się i nie mógł trafić do siebie ani do mnicha, partnera uczonej rozmowy. Nie chcąc zakłócać zakonnego sacrum silentium, postanowił resztę nocy spędzić na korytarzu klasztornym. Ciche spacerowanie wydawało mu się najlepszą metodą dotrwania do rana. Już pierwszy blask zorzy porannej sprawił, że filozof odnalazł bez żadnych trudności drzwi swojej celi, koło której tyle razy wcześniej przecież przechodził, nie rozpoznając jej. Na marginesie tego zdarzenia napisał w swoim dzienniku: Podobnie jest z tymi, którzy szukają prawdy. W czasie noclegu, czuwania przechodzą tuż obok niej, ale jej nie dostrzegają. Aby ją znaleźć, trzeba promienia światła!” (J. Augustynowicz, Okiem moralisty, Kraków 2015, s. 255–256).

Tak jak bez światła dziennego, bez światła żarówki czy latarki, potykamy się na drodze, gubimy właściwy kierunek, a nawet może dojść do poważnego wypadku, analogicznie bez światła Bożego nie jesteśmy w stanie podejmować najlepszych i najwłaściwszych decyzji życiowych. Osobista lektura Pisma Świętego, refleksja nad nim to najjaśniejsze światło, dzięki któremu można zobaczyć to, czego inni nie widzą ani nie rozumieją.


strzałka do góry