Rozważanie na II niedzielę adwentu | PARAFIA pw. św. Jana Pawła II Nowy Sącz

Rozważanie na II niedzielę adwentu

II niedziela adwentu

W pierwszym czytaniu prorok Izajasz pociesza swój naród mówiąc wprost do swoich rodaków, że Bóg o nich nie zapomniał, choć aktualnie są w niewoli babilońskiej. Przez proroka kieruje do nich nie tylko słowa otuchy i pociechy, ale zapowiada, że sam ich oswobodzi i poprowadzi do ojczyzny, tak jak kiedyś wyprowadził ich przodków z Egiptu. Stąd są te wezwania: „Przygotujcie na pustyni drogę dla Pana…”. Pociesza też i nas, że nasz Bóg i Pan przychodzi z mocą, bo nadeszła już pełnia czasu i dlatego mamy Mu przygotować drogę do naszych serc, rodzin i wspólnot.

W drugim czytaniu św. Piotr wzywa nas do czujności i życia w sprawiedliwości i pokoju, bo Pan będzie nas sądził z naszych myśli, słów i czynów. Mamy się starać tak postępować, aby gdy przyjdzie, zastał nas czuwających i bez plamy i skazy, w pokoju z Bogiem, samym sobą i bliźnimi.

W Ewangelii św. Jan Chrzciciel przygotowuje drogę Panu. Głosi słuchaczom chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Z taką pokorą i wyrzeczeniem zapowiada przyjście Chrystusa jako „mocniejszego” od siebie, tego, który przyjdzie po nim i będzie chrzcił nie wodą, lecz Duchem Świętym. Sam chrzest, przyjęty w niemowlęctwie, mi nie pomoże. Muszę świadomie opowiedzieć się za Bogiem i wypełnić przyrzeczenia chrzcielne.

Jak mamy przygotowywać drogę Panu do naszych serc? Jak mamy rozpoznać przychodzącego Boga? Myślę, że przygotujemy się na to spotkanie przez dobrą spowiedź adwentową.

Przygotowanie  do tego sakramentu rozpoczynamy modlitwą do Ducha Świętego, aby pomógł nam zobaczyć swoje życie tak, jak widzi je Bóg.

 Później- dobry rachunek sumienia czyli spojrzenie na siebie z Bożej perspektywy. Podstawą takiej oceny ogólnej i szczegółowej są przykaza­nia Boże i kościelne, wyznaczające granicę grzechu. Należy zatem uświadomić sobie nie tylko popełnione grzechy śmiertelne czy powszednie, ale także niewłaściwe nawyki, wady moralne, złe motywy, grzechy zaniedbania i  okazje do zła. Z modlitewnikiem w reku  dostosowanym do wieku należy poświęcić odpowiedni czas.  

Kiedy już przypomnisz sobie wszystkie grzechy, uklęknij przed Chrystusem Ukrzyżowanym i wypowiedz swój żal, który jest boleścią i smutkiem duszy.

Żal za grzechy ma  być powszechny, tzn. winniśmy żałować za wszystkie popełnione grzechy  ciężkie i lekkie i powinien pochodzić z duszy, a więc z rozumu i woli, tzn. powi­nien być żalem   wewnętrznym. Motywem żalu ma być świadomość, żeśmy grzechami zranili  Boga i winna się łączyć z nim ufność w miłosierdzie Boże – tak jak syn marnotrawny ufał w przebaczenie, znając dobroć swego ojca. Żal za grze­chy winien być zatem aktem nadnaturalnym i może  być doskonały lub mniej doskonały, tzn. możemy żałować z czystej miłości ku Panu Bogu albo z bojaźni przed karą Bożą. Żal doskonały, pochodzący z miłości Bożej, należy koniecznie wzbudzić w niebezpieczeństwie śmierci, gdy nie możemy się wyspowiadać, a poczuwamy się do grzechu śmiertelnego.

 Trzecim warunkiem powrotu do Ojca jest mocne postanowienie pop­rawy. Żal za grzechy i postanowienie poprawy łączą się ściśle ze sobą. Żal odnosi się do przeszłości naszego życia, a postanowienie poprawy do przyszłości i obejmuje 1. unikanie wszystkich grzechów śmiertelnych a także grzechów powszednich; 2. unikanie bliższych okazji do grzechu, 3. dokonanie restytucji, do której penitent jest zobowiązany, a więc wynagrodzenie wszystkich krzywd i szkód oraz pogodzenie się z bli­źnimi. Postanowienie poprawy winno być mocne i skuteczne.

Kiedy już wewnętrznie będziesz gotowy przystąpić do kratek konfesjonału, wyznaj szczerze wszystkie swoje grzechy. Wyznanie grzechów należy zacząć od informacji wstępnych, a miano­wicie od podania czasu odbycia ostatniej spowiedzi, odprawienia czy nieodprawienia zadanej pokuty. Można powiedzieć coś o sobie- podać wiek, stan (np. kawaler, matka dwójki dzieci).Przy grzechach ciężkich podać ich liczbę, częstotliwość, poważniejsze okazje do grzechów oraz zakorzenione nałogi. Gdyby komuś się zdarzyło zapomnieć wyznać grzech śmiertelny, powinien powiedzieć ten grzech przy następnej spowiedzi.

Wyznanie grzechów jak uczy nas Katechizm – "wyzwala nas i ułatwia nam pojednanie z innymi. Przez spowiedź człowiek patrzy w prawdzie na popełnione grzechy, bierze za nie odpowiedzialność, a przez to na nowo otwiera się na Boga."

Do szczerej spowiedzi winno pobudzać nas również to, iż kapłan zobowiązany jest do zachowania sakramentalnej  tajemnicy spowiedzi św. Kat. Kościoła Kat. Uczy,  że tajemnica spowiedzi nie dopuszcza żadnych wyjątków.

  Przykładem może być postawa  św. Jana Nepomucena, którego figury często spotykamy przy naszych drogach, w pobliżu mostów. Był on spowiednikiem żony króla czeskiego. Król usiłował groźbami, a potem torturami zmusić  św. Jana do wyjawienia grzechów królowej, a gdy to nie pomogło, kazał go utopić.

Po odejściu od konfesjonału pozostają penitentowi do spełnienia dwa obowiązki: zadośćuczynienie Bogu poprzez wypełnienie aktu nałożonej pokuty oraz zadośćuczynienia ludziom.

W sakramencie pokuty odpuszcza nam Pan Bóg grzechy, czyli winy i karę wieczną, ale pozostaje kara doczesna. Dlatego przy spowiedzi nadaje kapłan pokutę, byśmy resztę kary doczesnej odpokutowali. Pokutę realizujemy również w codziennym życiu, cierpliwie znosząc cierpienie i praktykując miłosierdzie.

Pokuty zmieniać nie wolno, ale trzeba odprawić tę, którą spowiednik nadał i w tym czasie, w którym ją polecił odprawić. Kto nie odprawił pokuty po spowiedzi, winien to uczynić później, choćby przed następną spowiedzią. Zadaną pokutę  można sobie dobrowolnie  powiększyć.

Oto krótkie przypomnienie drogi jaką każdy z nas, stawszy się marno­trawnym synem musi przebyć, aby nastąpił jego pełny powrót do Ojca.

  Jezus czeka na Ciebie. Przygotował Ci wspaniałe mieszkanie. Nie odwracaj się od Niego. Uklęknij przy konfesjonale, niczego się nie obawiaj – bo Jezus mówi: "choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją".

 

 

 

 


strzałka do góry