Rozważanie niedzielne – 10.09.2017r.

Upominać po bratersku

Kiedyś, przed laty, zwróciłem uwagę starszemu panu, że jego wnuczek niewłaściwie zachowuje się przy kościele. Przyłapałem go na tym, że zamiast być w kościele na nabożeństwie, on pod kościołem psuł kolegom rowery. Dziadek sprawę przekazał synowi, a ten przyszedł zaraz do mnie razem z chłopcem i w jego obecności bronił go, że to nieprawda, że to inni, ale nie on. Zamiast dziecko upomnieć, to nie tylko go bronił, ale jeszcze podważał w jego obecności mój autorytet jako wychowawcy i katechety. Na rezultaty niedługo trzeba było czekać. Już po kilku latach chłopiec ten stał się przysłowiowym chuliganem i zmartwieniem rodziców. Oto skutek zaniedbania obowiązku upominania przez ojca źle postępującego syna i zarazem przykład źle pojętej ojcowskiej miłości.

Tymczasem szczególnym uczynkiem miłości wobec swoich dzieci i wobec każdego bliźniego jest upomnienie braterskie. Chrystus wzywa swych wyznawców, by upominali błądzących i ten obowiązek zlecił Kościołowi. Prorocy Starego Testamentu upominali swój naród, broniąc prawdziwego kultu i wierności Jedynemu Bogu. My także mamy upominać innych, ale z miłością i życzliwością. Pamiętajmy też, że ci, którzy nas upominają, wyświadczają nam wielką przysługę.

Wszystkie trzy dzisiejsze czytania mszalne akcentują ten temat – upomnienie braterskie. U Ezechiela jest ono istotnym elementem jego powołania prorockiego, u Pawła przejawem miłości wypływającej z wiary, a św. Mateusz napomnienie błądzącego współbrata ukazuje jako jeden z... Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę – 27.08.2017r.

Wszyscy budujemy Kościół Chrystusowy

Na pytanie Pana Jezusa skierowane do apostołów pod Cezareą Filipową, za kogo Go uważają, odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego” (Mt 16, 16). Po tym wyznaniu Piotra powiedział do niego Jezus: „Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą”. Jak mamy rozumieć te słowa? Tak, jak kiedyś mówił nam kapłan czy katecheta na katechezie. Może jeszcze niektórzy z nas pamiętają, jak nam rysował na tablicy kontury kościoła-budynku, którego ściany powstawały z cegieł, na których wypisywał poszczególne nasze imiona, a pośrodku tego powstającego muru-ściany – bramę z napisem: Chrzest św. Powyżej, nad tymi cegłami z naszymi imionami, wypisywał na cegłach stanowiących jakby wieżę kościoła imiona znanych nam kapłanów, którzy nas chrzcili, przygotowywali do sakramentów św., nad nimi imiona naszych biskupów, a ponad nimi, na zwieńczeniu wieży imię papieża, a nad nim krzyż Chrystusowy.

1. Panie, jesteśmy cegiełkami w Twoim ręku

Tak, kochani, bo od dwu tysięcy lat znajdujemy się jakby na placu budowy, na którym Chrystus buduje swój Kościół, którego fundamentem są Apostołowie, a kamieniem węgielnym sam Chrystus, jako jego Głowa.

Przyszliśmy do naszego kościoła, aby ofiarować siebie i nasze sprawy Jezusowi i powiedzieć Mu: Przyszliśmy do Ciebie jako... Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę 13 sierpnia

Odwagi, nie bójcie się

Apostołowie wypłynęli na pełne morze, bo tak nazywane jest jezioro Genezaret, bez Jezusa. No i stało się. Łódź miotana falami zaczęła tonąć. Nie wiadomo jakby się ta historia zakończyła, gdyby nie Chrystus, który pojawia się we mgle i wszystko dobrze się kończy. Jaki z tego wniosek? Bez Chrystusa zawsze jest człowiekowi źle na ziemi.

1. Pan Jezus jest ratunkiem

Pan Jezus ratuje apostołów pływających po wzburzonych falach jeziora Genezaret. On ratuje także i nas, gdy zagrażają nam jakieś niebezpieczeństwa. Wtedy mówi do nas: Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się (Mt 14, 27). Zaufajmy Jezusowi jak zaufały Mu wybrane przez Maryję sto lat temu dzieci z Fatimy. Kiedy w drugim, czerwcowym, widzeniu Maryja wyjawiła najstarszej z tej trójki dzieci – Łucji, że Hiacynta i Franciszek wkrótce mają umrzeć, Łucja przestraszyła się, ale usłyszała słowa otuchy: „Nie trać odwagi! Ja cię nie opuszczę. Moje Niepokalane Serce będzie twym schronieniem i drogą, która cię poprowadzi do Boga”.

Dziś, trzynastego sierpnia, w wielu naszych parafiach odbędą się wieczorem nabożeństwa fatimskie. Przypomnijmy sobie, co się wydarzyło sto lat temu. Wybrańcy niebios – Łucja, Franciszek i Hiacynta miały już za sobą trzy widzenia: w maju, czerwcu i lipcu. Już w czasie pierwszego widzenia, 13 maja, Maryja zapytała dzieci: „Czy chcecie ofiarować się Bogu, przyjmując każde cierpienie, które On zechce na was zesłać,... Czytaj więcej


strzałka do góry