Rozważanie na Boże Ciało

PROCESJA  BOŻEGO  CIAŁA

I.„Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba. Pod przymiotami ukryty chleba. Zagrody nasze widzieć przychodzi .I jak się Jego dzieciom powodzi".Tak śpiewa dziś cały świat katolicki podczas procesji, czcząc Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Dlaczego pod­czas procesji? Bo chcemy przez te procesje dać publiczny wyraz naszej wiary w to, że w tak skromnych postaciach jak biała hostia i kropla wina jest obecny zmartwychwstały Chrystus, Bóg – Człowiek. Przez te procesje chcemy dać Chrystusowi wyraz naszej wdzięcz­ności za to, że jakkolwiek w niebie cieszy się niewypowiedzianym szczęściem, jest także w Najśw. Sakramencie, chociaż tak często jest nie zauważony,  a niekiedy nawet i lekceważony, bo chce z bliska interesować się wszystkim, co przeżywamy, bo chce być naszym oparciem i naszym szczęściem. A dzisiaj Jezus, idąc przed nami, chce uświęcić nasze drogi, nasze domy i błogosławić każdej rodzinie naszej parafii.

Ks. Ludwik Bielerzewski w książce: Ksiądz nie zostaje nigdy sam dzieląc się przeżyciami z obozów koncentracyjnych, pisze, że w roku 1942 grupa polskich więźniów w liczbie ponad dwudziestu udała się z obozu do pracy w pobliskim miasteczku,w pobliżu Linzu w obecnej Górnej Austrii, eskortowana przez uzbrojonych esesmanów. W drodze napotkali jadącego na rowerze księdza z Wiatykiem do chorego. Wszyscy więźniowie, jak na komendę, uklękli na drodze. Nie skutkowały przekleństwa esesmanów, kopa­nie i bicie kolbami – klęczeli wytrwale. Na ten widok ksiądz zszedł z roweru i pobłogosławił klęczących Najśw. Sakramentem. Kiedy oddalił się więźniowie podnieśli się z, klęczek i ruszyli do swo­jej pracy. Powróciwszy od chorego, ksiądz, a był nim miejscowy proboszcz, pod wrażeniem swego spotkania z więźniami, opisał je w kronice parafialnej. Zakończył słowami: „Naród, który ma tak żywą wiarę, nie może zginąć. I dodał: „Jeszcze Polska nie zginę­ła". Opis tego wydarzenia i to polskie zdanie i dziś można przeczy­tać w kronice tej parafii.

Naród, który ma tak żywą wiarę, nie może zginąć. A jak jest dzi­siaj z naszymi wyrazami wiary i czci dla Chrystusa w Najświętszym Sakramencie? Przechodząc wiele razy obok tej i innych świątyń, ile razy wstępujesz, aby chociaż chwilę być razem z Chrystusem? Prze­chodzisz obok domu bardzo bliskiej ci osoby, znajdujesz czas, aby chociaż na chwilę się spotkać. Nie żal ci tych paru minut, a dla two­jego Pana i Przyjaciela żałujesz? Czyżbyśmy uwierzyli, że bez Chrystusa sobie w życiu pora­dzimy? A jeśli już wchodzisz do kościoła, czy przyklękasz z szacunkiem przed Chrystusem, czy raczej zdobywasz się tylko na dziwne dygnięcie przed Nim. Będąc przed Chrystusem zachowujesz się godnie? A może rozglądasz się, pozwalasz sobie na niepotrzebne rozmowy czy nawet niepoważne śmiechy, zajmując się raczej stojącą obok siebie dziewczyną czy chłopakiem. Trzymanie chłopaka za rękę w kościele, opieranie się o niego , nie jest wyrazem miłości  Chrystusa ale raczej wyrazem braku szacunku dla tego świętego miejsca.

       Msza św. w której Jezus nasz Pan ofiaruje swoje  Ciało i Krew za zbawienie każdego z nas rozpoczyna się znakiem krzyża św. i kończy się znakiem krzyża św. Bracie i Siostro! Co z Twoja punktualnością, czy nie możesz wyjść 5 minut wcześniej na mszę św., czy zawsze musisz w czasie komunii św. opuścić z pośpiechem naszą wspólnotę modlitewną, nie czekając na końcowe błogosławieństwo. Nie składaj Bogu w ofierze bylejakości i lekceważenia.

Proszę Was w te uroczystość Bożego Ciała, nie stójcie na polu w czasie Mszy św., Drodzy Rodzice proszę Was nie dawajcie zgorszenia swoim dzieciom, stojąc z nimi na zewnątrz. Jeżeli wasze dziecko, razem z wami nie wejdzie teraz do kościoła, drogi do niego nie odnajdzie i później. Jezus zaprasza was do środka by przeżyć Mszę św. a nie tylko ją przestać.Idzie lato, a w nim i upały. Czy nie pozwolisz so­bie, czy dziecku na przychodzenie na Mszę św. w stroju nawet nie bardzo odpowiednim na chodzenie po ulicy? Na „zwariowanym" Zachodzie nawet turystom nie pozwala się wejść do kościoła w nie­stosownym stroju. Jadąc do teatru czy operetki, idąc na przyjęcie, masz wyczucie jak się ubrać, a do kościoła ubierzesz się jak na plażę czy wieczorną zabawę.

Czy będzie zadowolony Jezus z naszego zachowania podczas dzisiejszej procesji? Czy będzie to uroczysty sposób wyznania naszej wiary? A przed nami procesje w oktawie Bożego Ciała. Czy weźmiesz w nich udział? Nie dopuśćmy do tego, aby za Chrystusem szło tylko kilkadziesiąt starszych osób. Jeżeli wypadnie mecz w tym czasie, co wybierzesz. Jeżeli umówiłaś się ze swym chłopcem, to przyjdźcie razem. Gdy będziesz miał z dziec­kiem iść na spacer, przyjdź tutaj, a będą to najpiękniejsze spacery w roku.

Wszystko w życiu św. Jana Pawła II – jak sam napisał – zaczynało się u stóp Chrystusa utajonego w Najśw. Sakramencie. A sprawowanie Eucharystii było dla Niego „ najważniejszym i świętym wydarzeniem dnia i centrum całego życia” Niech również i nasza codzienność a szczególnie Niedziela będą naznaczone pobożnym uczestnictwem w Eucharystii.


strzałka do góry