Wielkanoc

WIELKANOC – 2017R.

Kapłan stając przy ambonie, głosząc Boże Słowo zachęca nas tak jak to miało miejsce w Wielkim Poście, do podjęcia nawrócenia, padają z tego miejsca również kojące słowa o Bożym miłosierdziu. Dzisiaj wzywam Was do radości, która płynie z faktu, że Pan prawdziwie zmartwychwstał.

To ta radość przyprowadziła nas do kościoła, to ona rozpala nasze serca i podnosi na duchu. Radujemy się, bo Chrystus nie leży w grobie, że mimo tragedii W. Piątku nastał poranek trzeciego dnia, w czasie którego Chrystus zwyciężył śmierć, szatana i grzech. To jest źródło naszej nadziei i radości, która zdolna jest  porwać do wielkich czynów, nawet stojąc na gruzach życiowych klęsk i niepowodzeń.

W jednej z parafii był piękny gotycki kościół. Gdy zbliżał się front, Niemcy cofając się wysadzili go w powietrze. Ocalały tylko dzwony znajdujące się w dzwonnicy. Po odejściu Niemców ludzie w milczeniu wpatrywali się  w stertę gruzów. Ale to nie był koniec tragedii. Na drugi dzień rozpoczęły się działania wojenne, które poniosły za sobą zniszczenia domów i śmierć wielu mieszkańców. Po kilku miesiącach, w piękny wiosenny poranek wokół ruin przeszła rezurekcyjna procesja. Ludzie marnie ubrani, mieszkający w zniszczonych domach śpiewali radośnie: „Wesoły nam dziś dzień nastał”. Dzwony zaś, które ocalały z pożogi wojennej ogłaszały zwycięstwo dobra nad złem, życia nad śmiercią.

Każda procesja rezurekcyjna w czasie której idziemy za Chrystusem Zmartwychwstałym obecnym w N. Sakramencie to obraz naszego życia, naszej wiary w ostateczne zwycięstwo Chrystusa i w nasze ostateczne zwycięstwo. Nic nie znaczą ruiny kościoła zburzonego w skutek ludzkiej... Czytaj więcej

Rozważanie na Niedzielę Palmową

Ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi (Flp 2, 7).

1. Komentarz naukowy

„Wiersz 7: poniżył samego siebie, a w tekście greckim: ogołocił samego siebie. Słowo użyte tu brzmi kenoun. Oznacza ono dosłownie opróżnić. Może dotyczyć wyjmowania przedmiotów z pojemnika, dopóki nie stanie się pusty. Może określać wylewanie wody ze zbiornika, aż nic w nim nie zostanie.

Aby wyjaśnić Ofiarę Wcielenia, Paweł używa bardzo obrazowego słowa. Jezus z własnej woli, bez przymusu, porzucił radość, pokój i chwałę boskości, aby stać się człowiekiem. Samego siebie opróżnił ze swej boskości, aby przyjąć na swe barki brzemię człowieczeństwa. Nie ma sensu pytać jak to się stało. Można tylko patrzeć ze zdumieniem na widok Tego, który będąc Bogiem, przeżywał głód, niepokój i gorycz łez. W wierszu 7-mym na tyle, na ile pozwala ludzki język, została wyrażona zbawcza prawda o tym, że Ten, który był bogaty, dla nas stał się ubogi.

W dalszym ciągu Paweł stwierdza, że Jezus przyjął postać sługi. Słowo określające postać brzmi, jak wiemy, morfe – to znaczy niezmienna istota. Paweł ma na myśli to, że przyjęcie przez Jezusa postaci ludzkiej nie było udawaniem czy pozorem, ale rzeczywistością. Jezus był prawdziwym i autentycznym człowiekiem. Nie tak, jak greccy bogowie, którzy raz stawali się ludźmi a innym razem przyjmowali boskie przywileje. Jezus stał się człowiekiem realnie i prawdziwie, w... Czytaj więcej

Rozważanie na IV niedzielę Wielkiego Postu

Postępujcie jak dzieci światłości (Ef 5, 8).

Komentarz naukowy

„Apostoł Paweł widział życie pogańskie jako życie w ciemności, a życie chrześcijańskie jako życie w światłości. Porównanie to było dla niego bardzo ważne. Dla niego chrześcijanie są po prostu światłością, a poganie – ciemnością. Autor ma wiele do powiedzenia na temat światłości, jaką przyniósł Jezus, i jej owoców w życiu chrześcijanina.

1. Owoce światłości, to dobroć, sprawiedliwość i prawda. Dobroć, (agatheosyne), oznacza szczodrobliwość serca. Przez sprawiedliwość, (dikaiosyne), Grecy rozumieli oddawanie ludziom i Bogu tego co jest im należne. Prawda, (aletheia), oznaczała w Nowym Testamencie więcej niż kategorię intelektualną; oznaczała również prawdę moralną jako przedmiot nie tylko poznania, ale i wykonania. (…)

2. Światłość pozwala nam rozróżniać między tym, co jest miłe Bogu, a tym, co Go zasmuca. Wszelkie nasze postępowanie, jak i jego motywy powinny być sprawdzane, oglądane w świetle Jezusa Chrystusa. Na wschodnich bazarach sklepiki i stragany składają się zwykle z trzech ścian i nie mają okien. Zanim ktoś kupi na przykład jedwab lub wyroby artystyczne, zwykle wynosi je przed sklepik, na słońce, żeby w naturalnym świetle mógł dostrzec ewentualne braki w danym towarze. Obowiązkiem chrześcijanina jest wystawiać na światłość Chrystusa każdy swój postępek, każdy motyw, zamiar i każdą decyzję.

Czytaj więcej


strzałka do góry