Rozważanie niedzielne – 25.01.2015r.

Przykład Niniwy

Historię wystąpienia Jonasza w Niniwie czyta się trochę jak dobrą powieść. Nie wiadomo, jak potoczy się akcja, trudno przewidzieć, jak się zakończy. A na dodatek, w wielu momentach mamy wrażenie, jak gdyby czasy Jonasza nie różniły się od naszych.
Słyszymy więc o Niniwie, wielkim mieście, które żyje na koszt innych. Olśniewający luksus i bogactwo nielicznych miesza się z dzielnicami biedy, gdzie żyje większość mieszkańców. I nie potrzeba chyba wielkiej fantazji, żeby w obrazie Niniwy, do której posłany jest Jonasz, zobaczyć nasz świat.

Niniwa jest chora. Niniwa jest w śmiertelnym zagrożeniu. Czyhają na nią jej wrogowie. Osłabia ją demoralizacja życia mieszkańców, niszczy zaś bezmyślny, nieliczący się Bogiem i ludźmi styl życia. Czyż nie tego właśnie jesteśmy świadkami również dziś? Wielu ochrzczonych, którzy świadomie przyjęli s. bierzmowania nie kieruje się w życiu przykazaniami i świętą Ewangelią.

Tragedią współczesnych czasów są rozbite małżeństwa, brak wierności małżeńskiej albo też życie młodych ludzi w wolnych związkach przy milczącej albo też wyraźnej zgodzie rodziców. Twierdzą ponadto, że to Boskie prawo powinno dostosować się do ich grzesznego życia, a nie oni do przykazań. Wyjazdy do moralnie i cywilizacyjnie upadających krajów zachodniej Europy, pławiących się w bogactwie, powoduje osłabienie wiary, zanik praktykowania sakramentów świętych a co za tym idzie upadek moralny wielu naszych rodaków. W naszych domach coraz rzadziej na ścianach można... Czytaj więcej

Rozważanie niedzielne – 18.01.2015r.

Szczególne powołanie


„Wtedy Pan zawołał Samuela” – a dokonało się to wtedy, gdy młody chłopiec imieniem Samuel spał w „przybytku Pana”. „Chodźcie, a zobaczycie” – to zaproszenie kieruje Chrystus do dwóch uczniów, którzy pytają Go o miejsce zamieszkania.
Te dwa zdania są początkiem nowej drogi, do kroczenia nią zaprasza Bóg. Są historią dwóch powołań. Te powołania są szczególne, gdyż zaproszenie dotyczy oddania swojego życia na wyłączną służbę Bogu. Są one umiejscowione w różnych ramach czasowych. Adresatem są osoby w różnym wieku. Samuel to młody chłopiec, a Apostołowie to dorośli mężczyźni.
Na kartach Pisma św. można odnaleźć także inne sceny przedstawiające powołanie do specjalnych zadań. Dobrze jest nam znane powołanie św. Pawła. W jego przypadku moc działania Boga zrzuca Pawła na ziemię, a światło sprawia, że traci on wzrok. Różne są więc okoliczności zewnętrzne i sposób, w jaki Bóg zwraca się do człowieka. Odnaleźć można także cechy wspólne, które towarzyszą każdemu powołaniu. We wszystkich tych przypadkach cechami wspólnymi jest to, że inicjatywa pochodzi od Boga – to Bóg zaprasza; jak również i to, że Bóg posługuje się ludźmi. W pierwszym przypadku Heli jest Bożym przekaźnikiem. W drugim, to kolejno Apostołowie wskazują osobę Chrystusa. A do Pawła Pan skieruje swojego ucznia.

Powołanie Ewy
Przez chwile... Czytaj więcej

Rozważanie niedzielne – 11.01.2015r.

Bóg nam objawia nasze przeznaczenie


Upodobanie do dobra i zła
Człowiek ma różne upodobania. Nieraz tak bywa, że lubi to, co złe, grzeszne i niegodziwe. Św. Bernardetta zapytana przez komisję teologów, kto to jest grzesznik, odpowiedziała: Ten, który kocha grzech. Człowiek zawsze był grzeszny i słaby. Ale prawdziwy grzesznik i niegodziwiec to ten, który upodobał sobie zło. Bóg jest święty i dobry, czysty i prawdomówny, jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności. Dlatego Bóg ma upodobanie w dobru, które od Niego pochodzi.

Człowiek odrzuca dobro
Gdy Bóg stwarzał świat, widział, że wszystko co stworzył było dobre. Ukoronowaniem dzieła stwórczego był człowiek, powołany do istnienia na „obraz i podobieństwo” samego Boga. Bóg z miłości stworzył człowieka, kochał Adama i Ewę, miał w nich upodobanie. Dał im w prezencie cały świat, by czynili sobie ziemię poddaną. Ale przez grzech pierworodny człowiek przestał mieć upodobanie w Bogu, w pełnieniu Jego woli. Odrzucił dobroć Ojca, ukrył się przed miłującym spojrzeniem Boga. Często tak bywa, że człowieka, który schodzi na złą drogę, zaczyna drażnić dobroć najbliższych, gesty miłości i przyjaźni. Być może podobnie stało się z Adamem i Ewą. Zaczęła ich drażnić dobroć Boga. Jego miłość stała się po grzechu pierworodnym uciążliwym wyrzutem. Dlatego schowali się przed Bogiem. Sami odrzucili Dawcę wszelkiego dobra. Nie... Czytaj więcej


strzałka do góry