Rozważanie na niedzielę Dobrego Pasterza

Zło wiarą zwyciężaj!

We Francji przygotowano krótki film, w którym uśmiechnięte dzieci z zespołem Downa mówią o swoim szczęśliwym życiu. Okazało się jednak, że dzieci niepełnosprawne dziękujące za urodzenie i radośnie opowiadające o swoim dorastaniu naruszają spokój sumienia osób, które dokonały aborcji. Ponadto mogą zakłócić podejmowanie podobnych decyzji przez kobiety będące w ciąży z dzieckiem z zespołem Downa. Emisja filmiku została prawnie zakazana.

Obecnie jest rozpowszechniona naiwna wiara, że zło jest jedynie wynikiem niewiedzy. Jeśli tylko pokonamy ignorancję, to nastąpi czarowna przemiana człowieka, który odtąd będzie postępować słusznie. Ewangelia i doświadczenie życiowe każe zupełnie inaczej spojrzeć na zło. Do owczarni Chrystusowej próbuje się wkraść wilk po to, aby ją zniszczyć. Przy czym jedne wilki atakują z zewnątrz, jak Herod czy Sanhedryn, inne zaś przychodzą ubrane w owczą skórę. To ci, którzy uderzają od środka. Jak Judasz. Dlatego tak wielką rolę w życiu każdego z nas powinien odgrywać Dobry Pasterz oraz ci, którzy będąc duszpasterzami, są jego zastępcami na ziemi. Wśród cech dobrego duszpasterza Ewangelia wymienia umiejętność obrony wiernych przed atakiem zła. Jak ją posiąść?

Nasamprzód duszpasterz musi znać swoje owce. Tak jak jego Mistrz, który mówi w sposób nie pozostawiający wątpliwości: „Znam owce moje”. Każdy przełożony powinien dołożyć wszelkich starań, aby poznać powierzonych sobie ludzi,... Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę 30 kwietnia

Kogo słuchać?
 

Kogo słuchać? Takie pytanie na pewno pojawia się w naszym życiu. W różnych jego okresach człowiek otrzymuje rozmaite odpowiedzi. W dzieciństwie wie, że winien słuchać swoich rodziców, w szkole winien słuchać nauczycieli, w kościele – księdza. Ale im człowiek staje się starszy, tym więcej pojawia się problemów związanych z posłuszeństwem. Pojawiają się bowiem pytania: dlaczego mam być posłuszny? Gdzie przebiega granica posłuszeństwa? W ludzkim sercu pojawia się pewien bunt: nikt nie będzie mi mówił, co mam robić. Sam wiem najlepiej, jak mam postępować. To jest moje życie, najwyżej sam będę płacił za błędy. I wydaje się niektórym ludziom – tak mówiącym – że są wolni, że czynią to, co im się podoba, że są posłuszni tylko sobie. Rzeczywistość jest jednak inna. W miejsce rodziców, nauczycieli, wychowawców wchodzi szatan, któremu taka osoba staje się – może i nieświadomie – posłuszna. A szatan zawsze kusi człowieka do sprzeciwiania się Bogu. Bóg wskrzesił jednak Jezusa zerwawszy więzy śmierci. Św. Piotr donośnym głosem przemówił: „Jezusa Nazarejczyka (…) przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci”.

Uczniowie idący do Emaus spotykają na swej drodze Jezusa, który przemawia do nich i wyjaśnia im Pisma. Słuchają Go, ale jednak nie wiedzą, że to Jezus. Chrystus jest zdziwiony, że mimo iż tyle razy do nich mówił przed swoją śmiercią i zmartwychwstaniem, to oni nic z tego nie pamiętają. Czyżby... Czytaj więcej

Rozważanie na Niedzielę Miłosierdzia

Godzina miłosierdzia
 

Tydzień temu bicie wielkanocnych dzwonów obwieściło, że Chrystus zmartwychwstał. Dziś Niedziela Miłosierdzia Bożego. Do krakowskich Łagiewnik przybywają niezliczone rzesze pielgrzymów z Polski i z całego świata, by modlić się i otwierać sumienia na „wyobraźnię miłosierdzia”. Nikt nie jest zwolniony z posługi miłosierdzia. Każdy może pomagać i okazywać szlachetne serce ludziom będącym w potrzebie. Ogromne jest Boże miłosierdzie i ogrom łask spływa na tych, którzy zanurzają się w miłosierdziu Jezusa. O niepojęta i niezgłębiona tajemnico Bożego miłosierdzia! Nie ma innego źródła nadziei dla człowieka, jak Boże miłosierdzie. Świat potrzebuje miłosierdzia, bo jest grzeszny, a największym grzechem jest brak świadomości grzechu, jak mówił Paweł VI, papież. Bóg jednak nie po to przypomina dzisiejszemu światu o grzechu, żeby pogrążyć nas w pesymizmie, lecz by umocnić w słabości i dać wolność zniewolonym. Bóg pozwala ciągle zaczynać od nowa. On łaskawie przygarnia mnie do swego serca. Przypomina, że jestem odpowiedzialny za kolegę czy koleżankę z pracy lub szkoły, za tych, którzy w kościele już długo nie byli, a których znam i mijam, gdy przechodzą obok mnie. Dlatego proszę o miłosierdzie dla nich i pragnę ich zbawienia.

Bóg nas kocha, Bóg ciebie kocha. Powiedz to pięćdziesiąt razy słowami: „Miej miłosierdzie”, zaśpiewaj to, spójrz na obraz miłosiernego Jezusa. Bóg jest miłością. Jeśli świat o tym zapomniał, jeśli ja nie zawsze wierzę, to On mi o tym przypomina. I choćbym... Czytaj więcej


strzałka do góry