Rozważanie na niedzielę 11.09.2016r.

Jestem synem marnotrawnym

Sławny grecki matematyk, Euklides, żyjący w IV w. przed Chr., miał ucznia, młodego arystokratę, który po rozwiązaniu pierwszego zadania geometrycznego nie ukrywał rozczarowania. Zwyczajna intelektualna łamigłówka wydawała mu się czymś mało przydatnym i dlatego uznał, iż nie opłaca się uczyć. Wówczas Euklides kazał niewolnikowi dać mu obola, skoro nie jest on w stanie robić czegoś, z czego nie odniesie materialnej korzyści.

W dzisiejszej Ewangelii jesteśmy świadkami bolesnego dojrzewania młodszego syna. Opuszcza on dom rodzinny, przekonany, że korzystanie z życia za łatwo zdobyte pieniądze jest najlepszym pomysłem na przyszłość. Tymczasem okazuje się on całkowicie nieprzygotowany na samodzielność. Nie umie zarządzać odziedziczonym majątkiem. Kieruje się zasadą: „łatwo przyszło, łatwo poszło”. Dla niego najważniejszym dobrem jest przyjemność. Skoro przestaje mu odpowiadać rola syna w domu kochającego ojca, to musi polubić nową rolę, rolę świniopasa. Zastanawia postawa ojca. On nie zatrzymuje syna. Nie robi mu awantury. Szanuje jego wybór, choć musiał on boleśnie zranić kochającego ojca.

Podobnie postępuje Bóg. Widzi, że człowiek go opuszcza, a jednak na to zezwala. Wyżej niż Stwórcę wielu stawia dobra doczesne. Oddają swoje serca karierze, bogactwu czy wygodzie życia. Tym niemniej Bóg szanuje wolne ludzkie wybory. Człowiek musi sam odkryć właściwą hierarchię wartości. Ojciec Niebieski czeka cierpliwie na ludzką decyzję nawrócenia i powrotu. Jest ona możliwa jedynie wtedy,... Czytaj więcej

Rozważanie niedzielne – 04.09.2016r.

Tożsamość Jezusowego ucznia

A szły za Nim wielkie tłumy. (…) Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem (Łk 14, 25. 27).

Jezus gromadził przy sobie wielu ludzi, często wędrowały za Nim tłumy. Św. Łukasz zwraca jednak uwagę na rzecz o wiele ważniejszą niż liczba tych, którzy do Niego przychodzili. Dla ewangelisty liczy się tożsamość ucznia Jezusa. Z tego tylko, że ktoś przyszedł do Jezusa, że za Nim wędruje, nie wynika, że jest Jego uczniem. Patrzenie na tłumy i utożsamianie ich z uczniami Jezusa to bardzo poważny błąd, który wielu dziś popełnia. Jezusowi nie chodziło o tłumy, tylko o uczniów. Kto jest uczniem Jezusa? – oto pytanie, które szczególnie interesowało św. Łukasza.

Jezus zaś postawił sprawę bardzo radykalnie, to stosunek do cierpienia decyduje o tym, czy jest się Jego uczniem. Z ciężarem cierpienia trzeba się zmierzyć. W tekście użyte jest greckie słowo bastadzo. Znaczy ono: unieść, wytrzymać, rozważać. Te trzy elementy wskazują na jakość podejścia do cierpienia Jezusowego ucznia.

Cierpienie Jezusa

Ten, kto niesie swój krzyż, idąc za Mną, jest moim uczniem. Nie ma innego kryterium. Tak Jezus uczył i taki przykład pozostawił. Sam pokazał, jak przy krzyżu należy wytrwać. Jego krzyż był znacznie większy i o wiele cięższy niż drewniane belki, na których skonał. Samo cierpienie może mieć bowiem różną... Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę 28 sierpnia

 

W archiwum cesarskim w Wiedniu znajduje się dokument, w którym sułtan Mahomet IV wypowiada wojnę cesarzowi Leopoldowi I i naszemu królowi Janowi III Sobieskiemu: „Z łaski Boga rządzącego w niebie, my Mola Mahomet, sławny i wszechmocny cesarz, tobie cesarzu Wiednia i tobie królu Polski daję święte słowo, że zamierzam rozpętać wojnę w twoim małym kraju.  Twój kraj stratujemy bez litości i miłosierdzia. Przede wszystkim rozkazujemy ci, abyś nas oczekiwał w swojej stolicy w Wiedniu, abyśmy mogli ci ściąć głowę. Także i ty króliku polski uczyń to samo …" Sułtan Mahomet IV miał wtedy już 40 lat a jednak był tak niepoważnie nadętym i budzącym odrazę.

Co  dzieje się z człowiekiem, gdy opanuje go pycha, przed którą przestrzega nas dzisiejsze Słowo Boże.

W pierwszym czytaniu z Księgi Syracha usłyszeliśmy: „ Na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa, albowiem nasienie zła w nim zapuściło korzenie”, a Jezus w Ewangelii przestrzega: „Każdy bowiem, kto się wywyższa będzie poniżony”.

 

Pycha polega na lekceważeniu ustanowionych praw, na próbie zajęcia miejsca, które człowiekowi w danej konkretnej sytuacji się nie należy.

Czytaj więcej


strzałka do góry