Kategorie Archiwum: Główna

Rozważanie niedzielne – 19.02.2017r.

1. Komentarz naukowy

„Paweł wskazuje na przyczynę tej niezgody, która w konsekwencji prowadzi do niszczenia świątyni Bożej, Jego Kościoła. Przyczyną tą jest hołdowanie intelektualnej, świeckiej mądrości. Przytacza dwa teksty starotestamentowe (Job 5, 13 i Ps 94, 11) potępiające tego rodzaju mądrość. To świecka mądrość skłania Koryntian do szacowania i oceniania różnych nauczycieli i przełożonych. To duma ludzkiego umysłu wciąga ich do krytykowania (…) kieruje ich uwagę raczej na subtelności argumentacji czy kwieciste słowa aniżeli na treść tego poselstwa. Ta intelektualna duma zawsze ma dwie szczególne cechy.

a) Zawsze jest skłonna do polemiki. Nie może milczeć i podziwiać, konieczne chce mówić i krytykować. Nie znosi opinii przeciwstawnych, stale usiłuje dowieść swoich racji. Nigdy nie jest dosyć skromna, aby czegoś się nauczyć; ciągle ustanawia zasady prawne.

b) Duma intelektualna wyróżnia się ekskluzywizmem. Zamiast usiąść obok innych, raczej patrzy na nich z góry. Wszyscy nie zgadzający się z jej stanowiskiem nigdy nie mogą mieć racji. Dawno temu Cromwell pisał do Szkotów: Zaklinam was na litość Chrystusa, abyście zastanowili się, czy czasem sami nie błądzicie. Duma intelektualna nie potrafi podjąć tego zadania. Bardziej dzieli ona ludzi, aniżeli łączy ich ze sobą.

Paweł w bardzo obrazowy sposób przekonuje człowieka, który chciałby być mądry, aby stał się głupim. Chodzi tu po prostu o takie upokorzenie, które pozwoliłoby człowiekowi... Czytaj więcej

Rozważanie niedzielne – 12.02.2017r.

Codziennie wybieramy

W księdze Mądrości Syracha czytamy dzisiaj słowa: „Jeśli zechcesz, zachowasz przykazania… Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane…”.

Każdego dnia stajemy przed koniecznością wyboru. Wyboru między dobrem a złem, prawdą a kłamstwem, miłością a nienawiścią, kalkulacją ludzką a prawdą Bożą. Dobrze czujemy, jaki ten wybór bywa trudny. Jak często w imię wierności własnemu sumieniu, własnym przekonaniom, w imię wierności Panu Bogu trzeba złożyć z siebie ofiarę, by po ludzku stracić, ale zyskać jeszcze więcej przed Panem Bogiem.

Oto walka szermiercza. W finale o olimpijskie złoto Francuz walczy z Włochem. I nagle sędzia przerywa pojedynek, bo stwierdza, że Francuz trafił Włocha – i ogłasza zwycięstwo Francuza. Wtedy Francuz podchodzi do sędziego i mówi: „Nie trafiłem go”. Walkę wznowiono. Francuz przegrał, mistrzem olimpijskim został Włoch. Ale prawdziwym zwycięzcą został Francuz, gdyż uczciwość i prawda były dla niego ważniejsze niż olimpijskie złoto.

Będąc chrześcijanami, ciągle musimy wybierać. Czasem ten wybór jest wbrew sobie i własnym przekonaniom. Dlaczego? Bo taka jest moda, bo tak mówią w telewizji, bo tak piszą w internecie. Dlatego, że patrząc na innych, porównujemy siebie do nich i uspokajamy się stwierdzeniem, że inni postępują jeszcze gorzej od nas.

Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę 5 lutego

Być solą ziemi i światłem świata
 

Sól i światło – dwie rzeczywistości, bez których trudno jest wyobrazić sobie codzienne życie. Koszmarne byłyby nasze dni, gdyby zabrakło w nich światła, gdyby otaczały nas nieprzeniknione ciemności, które nie miałyby końca. Podobnie trudno sobie wyobrazić smak potraw pozbawionych szczypty soli. Nie da się normalnie żyć i funkcjonować bez światła i soli.

W życiu również potrzebujemy takich ludzi, których życie jest światłem dla otoczenia. Takich ludzi, których życie jest solą nadającą smak życiu. Potrzebujemy ich, by się w życiu nie zgubić, by zawsze widzieć ten właściwy kierunek. Potrzebujemy ich, by życie nam smakowało.

We wrześniu ubiegłego roku Kościół dał nam dwie osoby, które dla swojego otoczenia były takim światłem i solą. Pierwsza z nich to św. Matka Teresa z Kalkuty. Misjonarka Miłości, która powiedziała, że „Tylko życie przeżyte dla innych warte jest życia”. W ciemnościach świata pozbawionego czułej, miłosiernej miłości Ona świeciła bardzo jasno. Świeciła światłem Jezusa, który był sensem i największą miłością jej życia. W ciemności życia ludzi pozbawionych miłości i nadziei wnosiła światło. Pokazywała, że jest Ktoś, kto ich kocha, komu na nich zależy. Pojawiała się jak światełko w ciemnym tunelu, tam gdzie była największa nędza, tam gdzie trzęsienia ziemi i inne kataklizmy zabierały ludziom wszystko. Pojawiała się jako światło nadziei tam, gdzie odrzuceni przez wszystkich i najbiedniejsi z biednych... Czytaj więcej


strzałka do góry