Kategorie Archiwum: Główna

Rozważanie na niedzielę synodalną – 28.10.2018r.

15. niedziela synodalna (28 października 2018 r.)

 

DZIEDZICTWO RODZINY DIECEZJALNEJ

 

 

 

 

W powieści „Sto lat samotności” Gabriel Marquez opisuje historię miasta o nazwie Macondo, które dotknęła nieznana zaraza. Jego mieszkańcy zaczęli gwałtownie tracić pamięć. Z dnia na dzień coraz bardziej zapominają, jak się nazywają poszczególne przedmioty. Dlatego na każdym z nich wypisują jego nazwę: stół, krzesło, zegar, drzwi, ściana, łóżko, garnek. Jednak widząc, iż zanik pamięci postępuje, obawiają się, że kiedyś zapomną do czego służą poszczególne rzeczy. Więc poszerzają treść tych napisów. Dla przykładu – na szyi krowy zawieszają tabliczkę o treści: „To jest krowa, trzeba ją doić co rano, żeby dawała mleko, a mleko trzeba zagotować, potem zmieszać z kawą i zrobić kawę z mlekiem". Ponadto, aby nie zapomnieć nazwy miasta, w którym mieszkają, przy wjeździe do niego umieszczają tablicę z napisem „Macondo”. Zaś aby nie zapomnieć o rzeczy najważniejszej, przy głównej ulicy umieszczają o wiele większą tablicę z napisem: „BÓG ISTNIEJE”.

Żyjemy w świecie dotkniętym bardzo podobną chorobą. W codziennym zabieganiu zapominamy o tym, co najważniejsze – że Bóg w tym wszystkim jest i działa. Chociaż mamy oczy, to jednak jesteśmy ślepi, jak Bartymeusz z... Czytaj więcej

Rozważanie na Niedzielę Synodalną

14. niedziela synodalna (30 września 2018 r.)

 

WYCHOWANIE DZIECI I MŁODZIEŻY W RODZINIE

Słowo na Niedzielę Synodalną

 

„Wychowywanie na wzór Chrystusa”

Jak łatwo jest mówić dzieciom, co mają robić i jakie powinny być. W tym – jako dorośli – jesteśmy ekspertami. Świetnie odnajdujemy się w prawieniu mądrych nauk. Czy jednak na tym powinno polegać wychowanie dzieci i młodzieży w rodzinie? Spróbujmy się nad tym zastanowić przeżywając w naszej diecezji kolejną niedzielę synodalną. Wszyscy bowiem zgadzamy się co do tego, że dzieci powinno się wychowywać – problem jednak w tym, że nie do końca wiemy jak to robić. Mamy dobre chęci, ale często czujemy się bezradni. Na szczęście mamy w tym dobrego Nauczyciela.

W dzisiejszej Ewangelii św. Jan właśnie w taki sposób określa Jezusa. Zwraca się do Niego – „Nauczycielu”. To nie przypadek. W Ewangeliach słowo „Nauczyciel” (Rabbi, Rabbuni) w odniesieniu do Jezusa pojawia się 17 razy, a jeszcze bardziej adekwatne określenie „Mistrz”, aż 48 razy. On jest tym, który nieustannie wychowuje swoich uczniów, formuje ich. W ten sposób staje się wzorem dla każdego, kto chce wychowywać. Jeśli więc pytamy się – „jak wychowywać?”, to odpowiedź brzmi – „na wzór Chrystusa”. Skoro – zgodnie z hasłem V Synodu Diecezji Tarnowskiej – chcemy budować „Kościół na wzór Chrystusa”, to wszyscy wychowawcy w tym Kościele powinni być „na wzór Chrystusa”. Taki też powinien być sposób, w jaki wychowują. Do tego właśnie zobowiązali się małżonkowie w dniu swojego ślubu. Wszyscy,... Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę synodalną – 26.08.2018r.

13. niedziela synodalna (26 sierpnia  2018 r.)

 

PRZEKAZ WIARY W RODZINIE

 

Historia dzieje się w Poznaniu. Głęboki socjalizm. Programowa laicyzacja. Wówczas do szkół i przedszkoli chodziły specjalnie szkolone (i opłacane) osoby, które uświadamiały dzieci, że Pana Boga nie ma. Do przedszkola przychodzi pan i siada z dziećmi na podłodze. Pokazuje obrazki i pyta: „Co to jest?”. „Drzewko” – odpowiadają dzieci. „A skąd wiecie, że to jest drzewko?”. „Bo rośnie w lesie albo w parku”. „A to?” – pan pokazuje kolejne obrazki. „Domek! Samochód! Rowerek!” – chórem odpowiadają dzieci. Po takim przygotowaniu pokazuje obrazek Matki Bożej Częstochowskiej. „A co to jest?”. „Matka Boża!”. „A skąd wiecie?”. „Taki obrazek jest w kościele. A ja mam nad łóżkiem!”. „A widzieliście Matkę Bożą jak chodzi po ulicy?”. Cisza… Po chwili pan pokazuje krzyż i przystępuje do ataku: „A widzieliście Pana Jezusa z Matką Bożą, jak chodzą po ulicach pod rękę?”. Cisza… „No właśnie, bo nie ma Pana Jezusa i nie ma Matki Bożej. To sobie tylko dorośli wymyślili”. Na to wstaje sześciolatek i z zaciśniętymi piąstkami odpowiada zdecydowanym głosem: „Proszę pana, mój tatuś jest bardzo mądry, on jest profesorem i uczy studentów. On codziennie klęka przed krzyżem i się modli. On nie klękałby przed kimś, kogo nie ma!”. Tym sposobem malec zakończył wszelkie światopoglądowe dyskusje.

Czytaj więcej


strzałka do góry