Rozważanie na niedzielę 24 lipca

Ojcze nasz, zbaw nas od złego

W II w. wybuchło prześladowanie chrześcijan w Lyonie, podczas którego aresztowano Fotyna, tamtejszego sędziwego biskupa. Ten dziewięćdziesięcioletni starzec został zawleczony przed trybunał. Namiestnik zapytał go, jaki jest Bóg, w którego wierzy. Biskup na to odparł namiestnikowi, iż dowie się, jaki jest Bóg chrześcijan, wówczas, gdy będzie tego godny. Po przesłuchaniu został okrutnie pobity i wtrącony do więzienia, w którym dwa dni później zmarł.

Czy człowiek może się stać godnym poznania Boga? Syn Boży przyszedł na ziemię, aby nam objawić Boga jako Ojca. Na tym polega istota Dobrej Nowiny. Wraz z jej odkryciem uświadamiamy sobie naszą godność: jesteśmy dziećmi Bożymi. Ta prawda jest wielką łaską. Ona otwiera nas na Boga. To jednak nie wszystko. Równocześnie winniśmy odkryć, że inni ludzie są naszymi braćmi. Nie modlimy się bowiem: „Ojcze mój”, ale „Ojcze nasz”.

Wiele osób unika wspólnotowych celebracji, ponieważ irytuje ich hałas, niski poziom muzyki lub marne kazania. Chcą spotkać się z Bogiem w ciszy, w pustym kościele. Czego jednak szukają? Muszą odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chodzi im o indywidualne spotkanie z Bogiem, czy też raczej o, motywowaną zapatrzeniem w siebie, ucieczkę od ludzi? Jeśli o to drugie, to oznacza, że źle się modlą.

Uczniowie Jezusa odmawiali psalmy i hymny, a jednak proszą Mistrza: „naucz nas się modlić”. Oni umieli odmawiać pacierz. Teraz proszą o coś,... Czytaj więcej

Rozważanie niedzielne – 03.07.2016r.

 

Brak żniwiarzy na niwie Pańskiej, to problem dotykający już nie tylko terenów misyjnych, czy krajów zachodnich, ale także i naszego kraju. Biskupi niektórych diecezji alarmują, że coraz mniej jest kandydatów do kapłaństwa. Wzywają wiernych do szczególnej troski o powołania. Poeta w wierszu: Poślij mnie Panie, wyraża ten problem słowami:

Chcesz Panie ludzi do pracy
Bo ziemia się wciąż powiększa
I wciąż na niej są ludzie tacy
Co nie znają Twego królestwa

Nie ma kto głodnych nakarmić
Łez nie ma kto osuszyć
Ludzi bezdomnych przygarnąć
Nie ma kto kajdan kruszyć

Sam się o biednych troszczyłeś
Kiedy chodziłeś po ziemi
A gdy do nieba wstąpiłeś
Zostali sobie samymi

Więc poślij mnie Panie do nich
Czuję że jestem gotowy
Mógłbym Ci Panie pomagać
Włóż ręce na moją głowę

Weź Panie moje krzyże
I użyj mego cierpienia
Weź Panie me siły świeże
Do pracy dla odkupienia

(Marian Nosal: Trzy tęsknoty, s. 173)

Aby wypełnić polecenie Pana: proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo – trzeba by nasze rodziny były Bogiem silne, trzeba kapłanów, którzy swoim życiem będą pociągać młodych do służby Bogu i... Czytaj więcej

Rozważanie niedzielne – 26.06.2016r.

Słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii, że Pan Jezus udał się do Jerozolimy. Najkrótsza droga z Galilei do Jerozolimy prowadzi przez Samarię. Żydzi jednak żyli w niezgodzie z Samarytanami. Ich świątynia konkurowała ze świątynią jerozolimską i stała na górze Garizim. Samarytanie uważali, że wszyscy patriarchowie, łącznie z Mojżeszem, właśnie tutaj oddawali cześć Bogu. Za swoją świętą księgę uznawali Pięcioksiąg. Chcąc przygotować się do tego etapu podróży, Jezus wysyła przed sobą uczniów, aby przygotowali Mu pobyt w jednym z miasteczek Samarii. Samarytanie jednak nie przyjmują posłańców Jezusa, ponieważ zmierza On do konkurencyjnej Jerozolimy. Uczniowie Jezusa pragną zemsty. Jednak Jezus zabrania im. Znów zostaje ukazana cecha Jezusa, o której mówił prorok Izajasz w słowach: Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą.

W jakiś sposób do postawy apostołów odnoszą się słowa fraszki Ignacego Krasickiego, która i dla nas może być przestrogą przed fałszywą pobożnością, która zapomina o drugim człowieku. Krasicki w swojej fraszce tak napisał Dewotce służebnica w czymś przewiniła Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła. Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny, Mówiąc właśnie te słowa „…i odpuść nam nasze winy, Jako my odpuszczamy”, biła bez litości. Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności! Jakże inna jest postawa naszego mistrza – pełna łagodności nawet wobec grzeszników, wobec chorych i cierpiących.

Pan Jezus w Ewangelii powiedział takie... Czytaj więcej


strzałka do góry