Rozważanie niedzielne – 01.03.2015r.

Sens Wielkiego Postu

Pokuta i wyrzeczenia
Modlitwy liturgiczne przypominają nam, że Wielki Post jest czasem czterdziestodniowej pokuty, podejmowania wyrzeczeń i szczególnej walki ze złym duchem. Realne istnienie Szatana przypomniała nam Ewangelia I Niedzieli Wielkiego Postu. W tych dniach często słyszymy o konieczności umartwienia, cierpienia. Kościół zachęca nas do robienia różnych postanowień i wyrzeczeń. W tym kontekście warto postawić sobie zasadnicze pytanie: „Po co to wszystko?”. Przecież codzienne życie wcale nie jest takie łatwe, a każdy dzień przynosi wiele różnych trudności i problemów. Dlaczego więc mamy podejmować dodatkowe wysiłki i umartwienia?

Cierpienie ma sens
Słowo Boże dzisiejszej niedzieli pomaga nam znaleźć uzasadnienie naszych wielkopostnych działań. Ono objawia nam prawdę, że Bóg nie szuka cierpienia dla człowieka. Cierpienie nigdy nie jest celem samym w sobie. Każde wyrzeczenie i umartwienie, które są niewątpliwie związane z wysiłkiem, mają swój cel i sens. Oznacza to, że również nasze postanowienia i wyrzeczenia mają głębokie znaczenie. Chcemy walczyć ze złem, które nas niszczy, odbierając radość i sens życia. Niekiedy wydaje się nam, że efekt naszych zmagań z grzechem jest bardzo mizerny, stąd rodzi się zniechęcenie i powątpiewanie, czy próba pokonania własnej słabości ma sens. Dzieje się tak, ponieważ nie potrafimy dostrzec celu naszych zmagań i chyba za bardzo liczymy na samych siebie, czyli na własne siły.

Ofiara Abrahama
Na pierwszy rzut oka trudno nam zrozumieć nakaz Boga dany Abrahamowi, aby złożył w ofierze swojego jedynego syna. Wiara Abrahama została poddana wielkiej próbie. Miał obietnicę od Boga, że stanie się ojcem nowego i wielkiego narodu, a tymczasem Bóg zażądał od niego ofiary z jedynego syna. Dziś wiemy, że była to próba, którą Abraham dzięki całkowitemu zawierzeniu Bogu przeszedł zwycięsko. Nam też umartwienia i wyrzeczenia mogą wydawać się niedorzeczne i niepotrzebne, trzeba jednak widzieć wszystkie wysiłki w perspektywie wiary i w całkowitym zawierzeniu Bogu.

Naszym celem jest zmartwychwstanie
Wielki Post ukazuje prawdę o naszym życiu. Jest to prawda o kruchości i przemijalności ludzkiej egzystencji. Jest to także prawda o naszym grzechu i naszych słabościach. Te prawdy mogą nas zniechęcać i przygnębiać. Tak się stanie, jeśli nie będziemy mieli dalszej perspektywy. Zauważmy, że Wielki Post jest czasem przygotowania do świąt wielkanocnych. Na końcu wielkopostnej drogi znajduje się Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, w którą świętujemy zwycięstwo Jezusa nad śmiercią i grzechem. Jest to zwycięstwo nad każdą ludzką słabością. Zmartwychwstanie objawia do końca, że Chrystus jest obiecanym Zbawicielem.

Słuchać Chrystusa
Dzisiejsza Ewangelia jakby chciała uprzedzić wydarzenie zmartwychwstania i je zapowiedzieć. Jezus przemienia się wobec apostołów, ukazując im swoje prawdziwe oblicze. On jest Bogiem, Synem Bożym. Potwierdza to sam Bóg: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie! (Mk 9,7). Chciałoby się dopowiedzieć: „Jemu ufajcie zawsze, w każdej chwili waszego życia, nie traćcie wiary i nadziei, nawet jeśli przyjdą doświadczenia i próby, nie zniechęcajcie się i nie zawracajcie z obranej drogi”.

Przemienienie
Jezus wiedział, że Jego uczniowie potrzebowali takiego doświadczenia. Za pewien czas mieli być świadkami Jego odrzucenia, a potem Jego męki i śmierci na krzyżu. To naprawdę była poważna próba. Przemienienie, czyli ukazanie boskiej chwały Jezusa, miało ich umocnić i przygotować do tych wydarzeń. I my wpatrujmy się w przemienionego Chrystusa, obecnego dla nas w tej Eucharystii, i w Nim – jako Synu Bożym, naszym jedynym Zbawicielu – starajmy się odnaleźć najgłębszy sens naszych wielkopostnych umartwień i wyrzeczeń. Po dramacie Wielkiego Piątku przychodzi poranek Niedzieli Zmartwychwstania. Oby tylko nie ulec zwątpieniu i rezygnacji.


strzałka do góry