Rozważanie niedzielne – 07.02. 2016r.

Budzenie świadomości
 

Prorok Izajasz uchyla dzisiaj przed nami rąbka tajemnicy dotyczącej Eucharystii. Zapewne zwróciliśmy uwagę na słowa, jakie w jego wizji wypowiadają aniołowie przed tronem Boga: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. Trochę bardziej rozbudowane występują one w każdej Mszy Świętej, na moment przed rozpoczęciem Modlitwy Eucharystycznej, podczas której ma miejsce przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa. Wchodząc zatem w doświadczenie szczególnej obecności Boga, pragniemy, jak aniołowie, uczcić Stwórcę i obudzić w sobie nabożną bojaźń Pańską. Podchodząc bowiem tak blisko, nie wolno nam pozostawać bezmyślnymi! Trzeźwość umysłu każe się „pozbierać” – bo tu jest Bóg!

Doświadczył tego na sobie prorok Izajasz bardzo dotkliwie, kiedy zdał sobie sprawę, że będąc tak blisko Boga i widząc Go, jest skazany na śmierć – takie było powszechne przekonanie Izraelitów. Wystarczy wspomnieć strach Mojżesza przed krzakiem gorejącym… Jednak tak się nie stało. W końcu to Bóg wybiera sposób, w jaki się objawia człowiekowi, a nie człowiek prowokuje Boga do ujawnienia siebie. Miał Pan Zastępów plany wobec Izajasza i dlatego tak, a nie inaczej przychodzi do niego…

Jest jeszcze jeden – warty dostrzeżenia – szczegół tego spotkania, Izajasz świadom swej grzeszności przyznaje: Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach… Reakcją na to wyznanie grzesznika jest... Czytaj więcej

Rozważanie niedzielne – 31.01.2016r.

„Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów"

Jeden z księży katechetów przeprowadził ankietę w III klasie gimnazjum. Poprosił swoich uczniów, aby szczerze odpowie­dzieli mu na jedno pytanie: „Jaki najcenniejszy dar otrzymali w swoim życiu?". W trzydziestoosobowej klasie odpowiedzi pa­dały przeróżne… Jedni mówili, że najcenniejsze w ich życiu są prezenty, jakie otrzymali od swoich bliskich… Nowy komputer, iPhone, czy jakieś inne nowinki techniczne… Pięć osób od­powiedziało jednak zupełnie inaczej… Dla nich najważniejszym darem jest życie, które otrzymali od swoich rodziców… Co wię­cej, wszyscy oni jednomyślnie podkreślili, że muszą być za nie teraz odpowiedzialni, aby dobrzeje wykorzystać…

Dzisiaj, gdy gromadzimy się na niedzielnej Mszy Św., warto zadać sobie to samo pytanie. Pomyślmy przez chwile, co uwa­żamy za najcenniejsze w swoim życiu? Może niektórzy uważają, że jest to rodzina, a zwłaszcza dzieci… Inni, że jest to nowy dom, na który pracowali przez długie lata… A może znalazłby się ktoś, kto by powiedział, że dla niego takim darem byłby luk­susowy samochód, jaki widział w reklamie telewizyjnej.

Zatrzymajmy się jednak na odpowiedzi, której udzieliło wspomnianych pięciu uczniów… A mianowicie, że najcenniej­szym darem, jaki otrzymaliśmy, jest nasze życie. Oprócz życia, jakie dali nam nasi rodzice, nosimy jednak w sobie jeszcze inne życie… Życie otrzymane na chrzcie Św.,... Czytaj więcej

Rozważanie niedzielne – 24.01.2016r.

Nawrócenie

Słyszeliśmy przed chwilą, jak Jezus zaznaczył, że przyszedł obwoływać rok łaski Pana. Jezus bowiem swoje przyjście i przemawianie do ludzi nazywa czasem łaski. W nawiązaniu do tego w Kościele utrwaliła się tradycja celebrowania co pewien okres Roku Świętego, związanego ze szczególną możliwością odpuszczenia grzechów. Zwróćmy szczególną uwagę na ostatnie zdanie dzisiejszej Ewangelii: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli (Łk 4, 21), bo my jesteśmy właśnie w takim roku łaski.

Liturgia słowa mówi dziś o naszym ciele, o poszczególnych jego członkach. I może w tym roku łaski szczególnie się nad tym zastanówmy. Poszczególne członki – w tym oczy i uszy, na które szczególnie była zwrócona uwaga – są niczym innym, jak bramami, przez które wchodzi do nas świat. Wcale nierzadko jest tak, że całe nasze życie, godziny dnia, a często nawet i nocy, są poświęcone na to, aby wchodził w nas ten świat, w którym żyjemy – zwykły, codzienny, a także ten, o którym myślimy jako o złu. To wszystko w nas wchodzi. Ale to my dysponujemy oczami i uszami, i tylko od nas zależy, na co pozwalamy. Przede wszystkim chodzi o to, byśmy zobaczyli, czy pozwalamy, aby Bóg w nas wchodził i do nas docierał, czy dajemy sobie szansę, aby spotykać Go w swoim życiu. Jeżeli bowiem – bezwiednie, czy idąc za swoimi pragnieniami – dopuścimy do tego, aby nieustannie wchodził w nas świat, to nie mamy żadnej szansy, aby być ludźmi wierzącymi! I wtedy sami powodujemy, że do Boga, który w nas jest, bo przecież nas stworzył i zostaliśmy... Czytaj więcej


strzałka do góry