Rozważanie na IV niedzielę Wielkiego Postu

Postępujcie jak dzieci światłości (Ef 5, 8).

Komentarz naukowy

„Apostoł Paweł widział życie pogańskie jako życie w ciemności, a życie chrześcijańskie jako życie w światłości. Porównanie to było dla niego bardzo ważne. Dla niego chrześcijanie są po prostu światłością, a poganie – ciemnością. Autor ma wiele do powiedzenia na temat światłości, jaką przyniósł Jezus, i jej owoców w życiu chrześcijanina.

1. Owoce światłości, to dobroć, sprawiedliwość i prawda. Dobroć, (agatheosyne), oznacza szczodrobliwość serca. Przez sprawiedliwość, (dikaiosyne), Grecy rozumieli oddawanie ludziom i Bogu tego co jest im należne. Prawda, (aletheia), oznaczała w Nowym Testamencie więcej niż kategorię intelektualną; oznaczała również prawdę moralną jako przedmiot nie tylko poznania, ale i wykonania. (…)

2. Światłość pozwala nam rozróżniać między tym, co jest miłe Bogu, a tym, co Go zasmuca. Wszelkie nasze postępowanie, jak i jego motywy powinny być sprawdzane, oglądane w świetle Jezusa Chrystusa. Na wschodnich bazarach sklepiki i stragany składają się zwykle z trzech ścian i nie mają okien. Zanim ktoś kupi na przykład jedwab lub wyroby artystyczne, zwykle wynosi je przed sklepik, na słońce, żeby w naturalnym świetle mógł dostrzec ewentualne braki w danym towarze. Obowiązkiem chrześcijanina jest wystawiać na światłość Chrystusa każdy swój postępek, każdy motyw, zamiar i każdą decyzję.

Czytaj więcej

Rozważanie na III niedzielę Wielkiego Postu

Przemieniające spotkanie

Pewien mężczyzna dał takie świadectwo: prawdziwie spotkałem Boga 15 lat temu. W lutym 1999 r. udałem się do Ośrodka Leczenia Uzależnień w Gorzycach, ponieważ od kilku lat bezskutecznie zmagałem się z chorobą alkoholową. Do ośrodka nie zostałem jednak przyjęty, ponieważ nie spełniałem warunku bycia trzeźwym i byłem zmuszony spędzić noc na dworcu PKP. To właśnie tam, siedząc samotnie, z dala od domu, zobaczyłem całą prawdę o sobie, swojej chorobie i o tym, jak destrukcyjny wpływ mam na życie mojej rodziny. Przeraziłem się i po raz pierwszy w życiu zacząłem się modlić, po raz pierwszy prawdziwie, po raz pierwszy z serca. Do tej pory Bóg nie był mi potrzebny, radziłem sobie sam. Podczas tej modlitwy doświadczyłem realnej obecności kogoś potężnego i nieskończenie dobrego zarazem. I otrzymałem zapewnienie, że nigdy nie byłem i nie będę sam, bo On jest ze mną. W tym właśnie czasie zostałem uzdrowiony z nałogu. Otrzymałem wolność, choć uświadomiłem to sobie dopiero po jakimś czasie. Przez 15 lat wielokrotnie próbowano ukraść mi tę wolność, ale On był zawsze przy mnie osobiście i w drugim człowieku. Dziś jestem trzeźwy, żyję w wolności, bo zaufałem Jezusowi.

To jedno z wielu świadectw nawróceń ludzi, którzy przez wiele lat żyli w grzechach i sami nie mogli sobie z nimi poradzić.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest, że nagle człowiek, który tak mocno zabrnął w jakiś grzech, staje się zdolny do pokonania go? Co więcej sam spontanicznie mówi o Jezusie, zachęca innych do wiary. Co takiego musi dokonać się w człowieku, żeby był zdolny do takiej... Czytaj więcej

Rozważanie na I niedzielę W.Postu.

Nowotwór, lawina i szczepionka

Tu nie ma żartów! Sprawy mają się nadzwyczaj poważnie!

Modliliśmy się przed chwilą: Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy przez doroczne ćwiczenia wielkopostne postępowali w rozumieniu tajemnicy Chrystusa i dzięki Jego łasce prowadzili święte życie. Mamy zatem szczególną sposobność, żeby poznawać tajemnicę Chrystusa, która jest nierozerwalnie związana z tajemnicą życia każdego człowieka.

Słyszeliśmy Ewangelię o kuszeniu Jezusa. To jest wstęp do Jego męki, bo zarówno tu, jak i w czasie męki, rozlega się ten sam szatański głos: na pustyni bezpośrednio, a na Golgocie przez ludzi. Tutaj szatan prowadzi Jezusa na szczyt świątyni i proponuje Mu, aby skoczył w dół, a w kluczowym momencie męki zaprowadzi Go na inny szczyt – i też będzie kusił: …jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża! (Mt 27, 40).

Cierpienie, męka i śmierć Jezusa są odpowiedzią Boga na grzech człowieka. Pierwszy człowiek powiedział Stwórcy: nie! Drugi Adam mówi Bogu zdecydowane tak! Pierwszy człowiek poddany próbie nadużywa swojej wolności – daje posłuch diabłu, a Bogu odpowiada: nie. Drugi, wystawiony na próbę, nie ulega szatanowi, lecz daje mu zdecydowany odpór, mówiąc Bogu: tak!

Pierwszy człowiek realizuje swój wybór w ogrodzie rozkoszy, w atmosferze euforii i przyjemności. Ale to upojenie szybko mija i człowiek kończy... Czytaj więcej


strzałka do góry