Rozważanie niedzielne – 14.12.2014r.

Niedziela radości – III Adwentu 2014r.

Trzecia niedziela Adwentu nazywa się niedzielą radości. Słowo Boże oraz teksty modlitw mszalnych wzywają nas do radowania się. Ale gdzie znajduje się źródło tejże radości?

Bracia mówi  św. Paweł, czas, abyście ze snu powstali, noc przeminęła, a dzień się przybliżył. Porzućcie uczynki ciemności, a przyobleczcie się w zbroję światłości.

 Pewien artysta namalował obraz: "Zdjęcie z krzyża". Na tym obrazie namalował siebie jako młodzieńca wyciągającego gwoździe z przybitych do krzyża nóg Zbawiciela. Zapytany dlaczego właśnie  w ten sposób się namalował, odpowiedział: tyle Chrystusowi nawbijałem gwoździ w Jego serce, nogi i ręce, że już czas najwyższy, bym zacząć je wyjmować.

Dobra spowiedź jest prawdziwie wyjmowaniem gwoździ z ran Jezusowych. Każdy grzech w naszym życiu to bolesna rana zadana Bogu i Kościołowi czyli każdemu z nas. Chciejmy zobaczyć jak bolesnym wzrokiem spogląda na nas Chrystus, jak zdaje się pytać: "Kiedy przestaniesz już ranić moje serce, kiedy zrozumiesz nieskończoną miłość, którą umiłowałem cię od wieków"?

  Odpowiedzią na te pytania Chrystusa – Moi Drodzy – będzie dobra spowiedź św. którą przeżyjemy w najbliższych dniach.

  Co należy uczynić,  aby dobrze przeżyć spowiedź  ?

Rozpoczynamy swoje przygotowanie do spowiedzi św. od modlitwy do Ducha Św.

 Później…. 1.Dobry rachunek sumienia. - a więc należy spojrzeć na siebie w świetle Bożych ocen, jak Bóg widzi moje postępowanie. Podstawą takiej oceny ogólnej i szczegółowej są przykaza­nia Boże i kościelne, wyznaczające granicę grzechu, a przede wszystkim pozytywny nakaz miłości Boga i ludzi.

Trzeba zatem uświadomić sobie nie tylko popełnione grzechy śmiertelne czy powszednie skierowane przeciw określonym przykazaniom, ale także niewłaściwe nawyki, wady moralne, złe motywy, grzechy zaniedbania i  okazje do zła.

Na zrobienie rachunku sumienia potrzebna jest książeczka  dostosowana do wieku. Należy poświęcić odpowiedni czas. Nie można tak „z biegu" przystępować do konfesjonału.

2.Kiedy już przypomnisz sobie wszystkie grzechy, uklęknij przed Chrystusem Ukrzyżowanym i wypowiedź swój żal za te grzechy, który jest skruchą, czyli boleścią duszy.

Żal za grzechy powinien być powszechny, tzn. winniśmy żałować za wszystkie popełnione grzechy tak ciężkie jak i lekkie.

Motywem żalu winna być świadomość, żeśmy grzechami obrazili Pana Boga i winna się łączyć z nim ufność w miłosierdzie Boże – tak jak syn marnotrawny ufał w przebaczenie, znając dobroć swego ojca. Żal za grze­chy winien być zatem aktem nadnaturalnym.

Żal nadnaturalny może być doskonały lub mniej doskonały, tzn. możemy żałować z czystej miłości ku Panu Bogu, albo z bojaźni przed karą Bożą. Żal doskonały, pochodzący z miłości Bożej, gładzi grzechy bez spowiedzi, jeśli mamy chęć (przynajmniej domyślną) z tych grzechów się wyspowiadać. Żal taki trzeba koniecznie wzbudzić w niebezpieczeństwie życia, gdy nie możemy się spowiadać, a poczuwamy się do grzechu śmiertelnego.

3. Trzecim warunkiem powrotu do Ojca jest mocne postanowienie pop­rawy. Żal za grzechy i postanowienie poprawy łączą się ściśle ze sobą. Są to bowiem jakby dwie strony tej samej rzeczy. Żal odnosi się do przeszłości naszego życia, a postanowienie poprawy do przyszłości. Ta przyszłość winna objąć trzy odcinki naszej drogi powrotnej do Ojca: 1. unikanie wszystkich grzechów śmiertelnych, a także grzechów powszednich; 2. unikanie bliższych okazji do grzechu, 3. dokonanie restytucji, do której penitent jest zobowiązany, a więc wynagrodzenie wszystkich krzywd i szkód oraz pogodzenie się z bli­źnimi. Postanowienie poprawy winno być mocne i skuteczne

4 .Kiedy już wewnętrznie gotowy będziesz przystąpić do kratek konfesjonału, wyznaj szczerze wszystkie swoje grzechy.

Wyznanie grzechów należy zacząć od informacji wstępnych, a miano­wicie od podania czasu odbycia ostatniej spowiedzi, odprawienia czy nieodprawienia zadanej pokuty, a także od ujawnienia swojego stanu (np. kawaler), a ewentualnie także wieku, przynajmniej ogólnie. Przy grzechach ciężkich trzeba podać ich liczbę lub ich częstotliwość, poważniejsze okazje do grzechów oraz już zakorzenione nałogi. Gdyby komuś się zdarzyło zapomnieć wyznać grzech śmiertelny, powinien wyznać ten grzech przy następnej spowiedzi. Nie jest konieczne zatem ani po spowiedzi ani przed Komunią św. iść do tzw. „poprawki". Umyślne zatajenie grzechu jest świętokradztwem!

Do szczerej spowiedzi winno pobudzać nas to, iż kapłan zobowią­zany jest do zachowania sakramentalnej tajemnicy spowiedzi św. nawet pod groźbą utraty życia. Przykładem może byś postawa św. Jana Nepo­mucena, którego figury często spotykamy przy naszych drogach w pobliżu mostów. Był on spowiednikiem żony króla czeskiego. Król usi­łował prośbami, a potem torturami zmusić świętego do wyjawienia grze­chów królowej, a gdy to nie pomogło, kazał go utopić (r.  1383).

Po odejściu od konfesjonału pozostają do spełnienia dwa obowiązki: wypełnienie nałożonej pokuty oraz przeprowadzenie zadośćuczynienia. Przykładem może być postawa celnika Zacheusza, czy też pokuta Marii Magdaleny.

W Sakramencie Pokuty odpuszcza nam Pan Bóg grzechy czyli winy i karę wieczną, ale nie zawsze daruje karę doczesną. Dlatego przy spowiedzi nadaje kapłan pokutę, byśmy resztę kary doczesnej odpokutowali. Pokuty zmieniać nie wolno, ale trzeba odprawić tę, którą spowiednik nadał i w tym czasie, w którym ją polecił odprawić. Kto nie odprawił pokuty po spowiedzi, winien to uczynić później, choćby przed następną spowiedzią.

Dobrze jest zadaną pokutę dobrowolnie sobie powiększyć. W pier­wszych wiekach wierni odprawiali pokuty bardzo długie i bardzo surowe, a przecież sprawiedliwość Boża i dziś nie uległa zmianie. Poza tym, w duchu pokuty, powinniśmy znosić utrapienia, smutki, choroby.

Oto krótkie przypomnienie drogi jaką każdy z nas, stawszy się marno­trawnym synem musi przebyć, aby nastąpił jego pełny powrót do Ojca.

  Jezus czeka na Ciebie. Przygotował Ci wspaniałe mieszkanie. Nie odwracaj się od Niego. Uklęknij przy konfesjonale, niczego się nie obawiaj – bo Słowo Boże mówi: "choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją".


strzałka do góry